Wiosną tego roku pewna sarkastycznie rzecz ujmując – firma, właściciel super nowoczesnego portalu rozpoczął zewnętrzną kampanię reklamową. W większych miastach w Polsce na bilbordach zawisły wielkoformatowe plakaty przedstawiające jedną kobietę przebraną w diabełka, a drugą w aniołka. Na pierwszy rzut oka, wydawało się, iż reklama zachęca do ciekawego serwisu poświęconego fantastyce, a nawet bajką. Szczególnie niektórym dzieciom przypadła do gustu. Panie na plakacie przypominały wróżki z bajek o Barbie. Zarówno więc treść, jak i same rozmiary niedające się nie zauważyć wręcz przykuwały uwagę młodego odbiorcy. Dziecko jadące samochodem, będące przechodniem jest tak samo odbiorcą informacji, co niestety jest często zapominane przez agencje reklamowe kreujące co rusz bardziej śmiałe reklamy.

Na wspomnianym bilbordzie między „lalkami” duże napisy adresu portalu. Dziecko umiejące czytać i pisać bez problemu zapamięta proste słowa, a dziecko już 8-letnie będzie próbowało zajrzeć na stronę podaną na ciekawym dużym plakacie. Zatem w dzisiejszych czasach mając do dyspozycji internet, który stał się głównym nośnikiem informacji i jest obecny niemalże w każdym gospodarstwie domowym, dziecko z ciekawości skorzysta z owego dostępnego połączenia z siecią, wrzuci adres strony i ajjjjjj…..ajjjjjj…..ajjjjjjj PORNOGRAFIA. Owszem pojawia się informacja, iż serwis poświęcony jest dla osób , które ukończyły 18 lat. Lecz cóż z tego, przecież dzieciaki mogą zostać tym bardziej skuszone. Zakazany owoc smakuje lepiej.

I właśnie gdyby to była zwykła lekka pornografia, pokazująca zdjęcia kochających się par heteroseksualnych, to jeszcze dziecku można wytłumaczyć, iż seks jest dla ludzi, iż seks jest miłością i takie tam. Może nawet dałoby nam to pole do obszerniejszego poruszenia tematu. Tymczasem po kliknięciu TAK WCHODZĘ, ukazują się filmiki z obnażającymi się ludźmi, wykonującymi śmiałe praktyki seksualne na polecenie osób im się przyglądających ze swoich komputerów w domach. Osoby te wydają polecenia, ponieważ wcześniej zapłaciły za to wysyłając specjalne smsy lub wykupując w tym serwisie specjalne żetony. Zatem wchodzą tu także korzyści majątkowe.

 

zdjęcie dzięki imageworld.pl

Przez chwilę badałam sprawę. Zajrzałam do kodeksu karnego.

Zgodnie z Art. 202.§: Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Biorąc pod uwagę i wizualizację plakatu zachęcającą dzieci, na nim napis adresu strony pornograficznej, bez żadnej zamieszczonej informacji o tym, iż jest to serwis tylko dla dorosłych, mogłabym zarzucić, iż w tym przypadku został naruszony art. 202 kk. Tymczasem okazuje, iż nie. Sam bilbord i to co przedstawia plakat nie jest treścią pornograficzną. Podobnie rzecz ma się z innymi reklamami pornograficznymi, chociażby w licznych gazetkach, w telewizji. Żadna z nich nie jest typową treścią pornograficzną. To tak jakbyśmy poszli z dzieckiem do kiosku kupić jedynie dziennik lub gumę do żucia i gdzieś z brzegu zauważylibyśmy okładkę pisma pornograficznego. I wówczas też, ni jak ma się art. 202 kk. Ni jak ma się? Może jednak ma się, tylko nie jest przestrzegany? Pytanie co jest treścią pornograficzną i jakie są drogi, techniki zachęcające do oglądania treści pornograficznych. Mamy zatem prawo, które jest prawem dowolnie interpretowanym? Lub też prawem nie chroniącym w dostateczny sposób naszych dzieci. Są nałożone restrykcje odnośnie reklam alkoholu i papierosów, ale jeśli chodzi o pornografię…. sądzę, że mamy lukę w prawie. Czyżby w przyszłości mielibyśmy mieć społeczeństwo wolne seksualnie? Już przecież „galerianki” i „świnki” są. I czy my dorośli za to nie odpowiadamy?

 

 

 

Agnieszka