Moje zasady by dziecko nam nie weszło na głowę:

 

  1. Zanim pójdziemy do sklepu z dzieckiem ustalamy co kupujemy, czy kupujemy coś dla dziecka np. ustalamy: dzisiaj kochanie kupimy dwa twoje ulubione serki; dziś kupimy zabawkę do kwoty 20 zł lub dziś ustalamy, ze kupimy jedną słodycz. Dziecko z góry wie czego ma się spodziewać. Nigdy nie zmieniajmy ustaleń to wtedy nie będzie krzyków i wymuszania w sklepie gdy zobaczy zabawkę.
  2. Jeśli dziecko nie chce iść gdzieś z nami ( a jest to dla nas ważne lub nam się śpieszy) i staje to idźmy dalej, nie zatrzymujmy się. Zawsze dziecko pobiegnie w końcu za nami. Nie wolno ulegać. Jak stanie trzeba spokojnie powiedzieć, że jest to dla nas bardzo ważne i nie możemy pozwolić sobie teraz na fochy, poprosić spokojnie by poszło z nami i odejść.
  3. Dla dziecka ważne jest systematyczność, plan dnia. Ja często pisałam plan dnia. Wieszałam taki plan i czytałam dziecku na głos. To dla dziecka fajna zabawa. Moje pociechy często pytały się – mamo czy czas już na dobranockę? Mamo czy czas już na deser?
  4. Zasada kropek – na koniec dnia stawiałam kropki – czerwona za dobre zachowanie, zielona za średnie, czarna za złe. Na koniec tygodnia były sumowane i dziecko mogło sobie przykleić na tablicy za dużą ilość czerwonych kropek ulubioną naklejkę. Sposób jest tani i łatwy ale naprawdę skuteczny.
  5. Jak dziecko pobałagani t zazwyczaj krzyczymy lub nie możemy się doprosić by posprzątało po sobie. Ja robiłam to inaczej – odwracałam się do tyłu, zakrywałam oczy i głośno mówiłam
    : O rany jaki tu bałagan, ciekawe czy jakieś dobre wróżki tu przylecą i zrobią mi niespodziankę i posprzątają. OOOO chyba je słyszę już sprzątają, ale byłaby niespodzianka. Mama by była zaskoczona. Dzieci wtedy szybko sprzątają. Jak się odwracałam był już porządek. U mnie to się sprawdzało może i u was się uda.

Życzę powodzenia i cierpliwości J