Na półkach sklepowych znajdziemy wiele rodzajów jaj. Ich ceny wahają się od 4,50 zł do nawet około 15 zł. Zazwyczaj kupując jaja, patrzymy właśnie na ich cenę oraz na datę przydatności do spożycia. Lecz czy to wystarczy?

jaja z imageworld.pl

 

Na każdym jajku widnieje symbol. Jest to wymóg Unii Europejskiej. Symbol składa się z cyfr. Pierwsze cztery cyfry : 0, 1, 2, 3 oznaczają sposób hodowli kur. Kolejne cyfry to dane dotyczące zakładu produkującego jajka. Znajdziemy tam po dwie cyfry kodu województwa, powiatu, kodu firmy w tym powiecie oraz kodu zakresu działalności. Na uwagę jednak zasługują właśnie te pierwsze cyfry, czyli sposób hodowli.

 

imageworld.pl

 

Pierwsza cyfra 0 – oznacza chów ekologiczny. Mogą to być przysłowiowe „jaja od chłopa” lub większej ekologicznej farmy. Kury hodowane są na wolnym wybiegu na powietrzu. Karmione są świeżą, ekologiczną karmą, a niekiedy nawet roślinami i owadami. Mają zaspokajane wszystkie swoje potrzeby. Dodatkowo jaja od takich kur są zdrowsze i mają więcej składników odżywczych. Jaja z 0 nie są tanie. Na utrzymanie takiej farmy, hodowcy wydają duże pieniądze.

Pierwsza cyfra 1 – oznacza chów w wolnym wybiegu. W tym przypadku kury częściowo przebywają na wolnym wybiegu. Czasami są zamykane. Jednakże ten sposób hodowli także zaspokaja potrzeby zwierząt. Są odpowiednio karmione, przebywają na powietrzu, mają przestrzeń. Ich jaja także są pełne wartościowych składników odżywczych.

Pierwsza cyfra 2 – oznacza chów ściółkowy. Kura przebywa w kurniku, w którym może się swobodnie poruszać, ale nie ma dostępu do świeżego powietrza. Tylko kurnik to zazwyczaj ogromna hala wyłożona słomą. Kury mają w niej własną grzędę i gniazdo do znoszenia jaj.

Pierwsza cyfra 3 – oznacza chów klatkowy. Kura całe życie spędza zamknięta w klatce. Generalnie jest tak, iż w małej klatce jest ich bardzo dużo. Kury często nie mają żadnej możliwości ruchu, dlatego też często obcinane są im pazurki i dzioby, by nawzajem się nie kaleczyły. By móc pokazać to inaczej, skorzystałam ze zdjęcia ujętego tak jakby okiem samej kury. Zdjęcie pobrałam ze strony www.treehugger.com, na której przeczytałam artykuł o trzymaniu zwierząt w klatkach.


http://www.treehugger.com/green-food/animal-visuals-gives-birds-eye-view-of-factory-farm-cage.html

Kury w takich klatkach często ogłupiałe przez panującą atmosferę, karmione sondą, praktycznie bez możliwości poruszania się, rozwinięcia skrzydeł, bez możliwości rozgrzebania ściółki, której często w klatkach nie ma, bez dziobów i pazurów, znoszą jaja. Jaj z trójką na początku jest najwięcej. Są najtańsze i można je dostać niemalże w każdym sklepie. Producenci tychże jaj są nastawieni na masową i przemysłową sprzedaż. Takie jaja nie trafiają jedynie na półki sklepowe, ale także jako półprodukty do innych fabryk. Pytanie moje brzmi : Czy biedne kury hodowane w tak niehumanitarny sposób mogą znosić zdrowe jaja?

Również ciekawą informację znalazłam na portalu ulicaekologiczna.pl. W artykule z 2011 r „Jaja z chowu klatkowego wkrótce zakazane” czytamy, iż John Dalli, komisarz ds. konsumenckich Unii Europejskiej poinformował, że od od 2012 r roku obowiązywać będzie zakaz sprzedaży jaj pochodzących z chowu klatkowego. I??? Mamy 2013 r, a u nas w Polsce dalej istniej możliwość takiego chowu. Jedynie został zmodyfikowany. Klatki dla kur od stycznia 2012 r powinny być wyposażone m.in. w grzędy, gniazda i ściółkę, w których na nioskę będzie przypadać 750 cm2 powierzchni. Czy tak jest? By się o tym przekonać należałoby się osobiście wybrać do jednej z takich farm kurzych. Może wkrótce…

Bądźmy mądre i nie sugerujmy się napisami na opakowaniach typu: wiejskie, od zdrowej kury itd., otwórzmy opakowanie i sami sprawdźmy symbol na skorupce. Wybierzmy takie, które zaspokajają potrzeby zwierząt, które znoszą nam zdrowe jajka.